
Jak trzymać dolary i jednocześnie korzystać z oprocentowania obligacji USA? ETF IB01
Załóżmy, że uważasz, iż złotówka może w przyszłości osłabić się względem dolara. Najprostsze rozwiązanie wydaje się oczywiste: kupić USD i pozostawić je na rachunku. Problem polega na tym, że sama waluta może przez ten czas nie generować żadnego dodatkowego dochodu.
Istnieje jednak inne rozwiązanie, które warto znać. Zamiast przechowywać dolary w gotówce, można uzyskać ekspozycję na bardzo krótkoterminowe amerykańskie obligacje skarbowe. Jednym z instrumentów pozwalających zrobić to poprzez rachunek maklerski jest iShares $ Treasury Bond 0-1yr UCITS ETF, notowany między innymi w Londynie pod tickerem IB01.
Idea jest stosunkowo prosta. Inwestor zachowuje ekspozycję na dolara, ale jednocześnie jego kapitał pracuje w amerykańskim długu skarbowym.
[W TYM MIEJSCU WARTO OSADZIĆ TWOJE WIDEO]
Czym jest ETF IB01?
IB01 jest funduszem ETF zarządzanym przez BlackRock w ramach marki iShares. Jego zadaniem jest odwzorowywanie indeksu obejmującego obligacje skarbowe Stanów Zjednoczonych denominowane w dolarach, których pozostały termin zapadalności wynosi od zera do jednego roku.
To bardzo ważna cecha. Nie mamy tutaj obligacji 10-, 20- czy 30-letnich, których ceny mogą mocno reagować na zmiany oczekiwań dotyczących stóp procentowych. IB01 koncentruje się na najkrótszym końcu amerykańskiej krzywej dochodowości.
Dlatego zmienność wynikająca ze zmian stóp procentowych jest stosunkowo niewielka. Nie oznacza to oczywiście, że cena ETF-u jest całkowicie nieruchoma, ale zachowuje się on zupełnie inaczej niż fundusze inwestujące w obligacje długoterminowe.
Dlaczego nie po prostu trzymać dolarów na rachunku?
Jeżeli kupimy dolary i pozostawimy je na rachunku maklerskim lub walutowym, nasz wynik będzie zależał przede wszystkim od zmiany kursu USD/PLN oraz od ewentualnego oprocentowania gotówki oferowanego przez daną instytucję.
W przypadku IB01 pojawia się dodatkowy element. Fundusz posiada portfel krótkoterminowych obligacji amerykańskich, które generują dochód odsetkowy.
Według danych BlackRock z połowy września 2026 roku średnia rentowność do wykupu portfela wynosiła około 4%. Nie oznacza to gwarantowanej stopy zwrotu na kolejny rok. Rentowność zmienia się wraz z poziomem krótkoterminowych stóp procentowych w USA i składem portfela funduszu. Daje jednak dobre wyobrażenie o tym, dlaczego taki ETF może być interesujący dla osoby, która i tak chce posiadać dolara.
Zamiast więc patrzeć na USD wyłącznie jak na walutę, można wykorzystać krótkoterminowy dług skarbowy USA jako miejsce czasowego przechowywania dolarowego kapitału.
Jak działa wersja akumulująca?
IB01, o którym tutaj mówię, jest klasą Accumulating, czyli akumulującą. Ma to istotne znaczenie.
Dochód generowany przez obligacje znajdujące się w funduszu nie jest regularnie wypłacany inwestorowi na rachunek w formie dywidendy. Zamiast tego pozostaje w funduszu i jest reinwestowany.
W praktyce oznacza to, że efekt dochodu odsetkowego powinien być widoczny w wartości jednostki funduszu. Inwestor nie otrzymuje więc co kilka miesięcy osobnego przelewu z odsetkami.
Dla osoby chcącej po prostu przechować dolarowy kapitał może być to wygodne rozwiązanie, ponieważ nie trzeba samodzielnie reinwestować wypłat.
Dolar nadal pozostaje najważniejszym ryzykiem dla polskiego inwestora
Tutaj dochodzimy do najważniejszego elementu, o którym łatwo zapomnieć.
Dla inwestora liczącego swój majątek w złotych IB01 nie jest inwestycją pozbawioną ryzyka. Nawet jeśli same krótkoterminowe obligacje skarbowe USA charakteryzują się stosunkowo niewielką zmiennością, pozostaje ryzyko walutowe USD/PLN.
Załóżmy dla uproszczenia, że rentowność krótkoterminowych obligacji wynosi około 4% rocznie. Jeżeli w tym czasie dolar umocni się wobec złotego o 10%, polski inwestor może korzystać zarówno z dochodu generowanego przez obligacje, jak i korzystnej zmiany walutowej.
Ale działa to również w drugą stronę.
Jeżeli dolar osłabi się wobec złotego o 10%, strata wynikająca z kursu walutowego może być większa niż dochód wypracowany przez obligacje.
Dlatego IB01 nie należy traktować jak lokaty oferującej „4% plus pewny zysk na dolarze”. Kierunku USD/PLN nikt nie gwarantuje.
Co może się wydarzyć, gdy Fed zacznie mocniej zmieniać stopy?
Rentowność IB01 nie pozostanie na obecnym poziomie na zawsze. Fundusz regularnie wymienia zapadające obligacje na nowe krótkoterminowe papiery skarbowe.
Jeżeli Fed będzie obniżał stopy procentowe, nowo kupowane przez fundusz obligacje będą z czasem oferowały niższą rentowność. Potencjalny dochód z IB01 będzie więc stopniowo malał.
Jeżeli krótkoterminowe stopy pozostaną wysokie, rentowność portfela może pozostać atrakcyjna dłużej.
To zasadnicza różnica względem zakupu pojedynczej obligacji o stałym kuponie na wiele lat. IB01 jest funduszem utrzymującym stale bardzo krótki termin zapadalności portfela.
IB01 a obligacje długoterminowe – to dwa zupełnie różne instrumenty
To również warto podkreślić, ponieważ ktoś może pomyśleć: obligacje amerykańskie to obligacje amerykańskie.
Nie do końca.
ETF posiadający obligacje z terminem do jednego roku zachowuje się zupełnie inaczej od ETF-u posiadającego obligacje 20- lub 30-letnie.
Długoterminowe obligacje są znacznie bardziej wrażliwe na zmiany rentowności. Jeżeli rentowności spadają, ich cena może mocno wzrosnąć. Jeżeli rentowności idą w górę, mogą pojawić się znaczące spadki.
IB01 ma zupełnie inne zastosowanie. Jego efektywna duration wynosi obecnie zaledwie około jednej trzeciej roku. Dlatego jest znacznie bliżej instrumentowi do „parkowania” dolarowego kapitału niż zakładowi na duży ruch cen długoterminowych obligacji.
Jakie są koszty?
Fundusz nie jest darmowy. Roczny wskaźnik kosztów TER wynosi obecnie 0,07%. To stosunkowo niewiele, ale nadal jest to koszt pomniejszający wynik inwestora.
Dochodzi również spread pomiędzy ceną kupna i sprzedaży, prowizja brokera oraz ewentualne koszty przewalutowania, jeśli kupujemy instrument za środki znajdujące się wcześniej w PLN.
Dlatego przy bardzo krótkim okresie inwestycji warto zwrócić uwagę na wszystkie koszty transakcyjne. Jeżeli ktoś zamierza kupić ETF na kilka dni, prowizje i spread mogą mieć większe znaczenie niż przy utrzymywaniu pozycji przez wiele miesięcy.
Czy amerykańskie obligacje skarbowe są pozbawione ryzyka?
Często mówi się o obligacjach skarbowych USA jako o aktywie wolnym od ryzyka. To skrót myślowy.
Ryzyko kredytowe rządu Stanów Zjednoczonych jest postrzegane jako bardzo niskie, ale inwestycja nadal podlega zmianom cen, stopom procentowym, płynności i – w przypadku polskiego inwestora – kursowi walutowemu.
Dodatkowo kupując ETF, nie posiadamy jednej konkretnej obligacji trzymanej do terminu wykupu. Posiadamy jednostkę funduszu, który zarządza całym portfelem papierów.
IB01 jest więc stosunkowo prostym instrumentem, ale nadal pozostaje instrumentem finansowym, a nie depozytem bankowym z gwarantowanym wynikiem.
Dla kogo taki instrument może być interesujący?
Najłatwiej zrozumieć IB01 poprzez jego funkcję, a nie próbę przewidywania przyszłej stopy zwrotu.
Wyobraźmy sobie inwestora, który sprzedał amerykańskie akcje i nie chce jeszcze wracać na rynek. Pieniądze są już w dolarach i być może za kilka miesięcy zostaną ponownie wykorzystane do zakupu spółek.
Może pozostawić USD w gotówce.
Może również zainteresować się bardzo krótkoterminowym długiem skarbowym, aby kapitał w międzyczasie pracował.
Podobna sytuacja może dotyczyć osoby, która chce utrzymywać część portfela w USD, ponieważ traktuje dolara jako element dywersyfikacji walutowej.
Nie oznacza to, że IB01 będzie odpowiednim rozwiązaniem dla każdego. Pokazuje natomiast, że pomiędzy trzymaniem gotówki a inwestowaniem w akcje istnieje znacznie więcej możliwości.
Nie myl dochodu z obligacji z prognozą kursu dolara
To chyba najważniejszy wniosek całego materiału.
W IB01 mamy dwie oddzielne rzeczy.
Pierwszą jest dochód generowany przez portfel krótkoterminowych amerykańskich obligacji skarbowych.
Drugą jest kurs dolara względem waluty, w której liczymy swój majątek.
Jeżeli ktoś uważa, że PLN będzie się osłabiał wobec USD, IB01 może być sposobem połączenia ekspozycji walutowej z dochodem z długu skarbowego. Ale prognoza dotycząca dolara nadal może okazać się błędna.
Dlatego nie traktowałbym tego instrumentu jako „sposobu na pewne 4% plus wzrost dolara”. Znacznie trafniejsze określenie brzmi:
dolarowa ekspozycja ulokowana w krótkoterminowych obligacjach USA zamiast w bezczynnej gotówce.
Podsumowanie
IB01 jest ETF-em dającym ekspozycję na amerykańskie obligacje skarbowe o pozostałym terminie zapadalności od zera do jednego roku. Dzięki bardzo krótkiej duration jego zmienność wynikająca ze zmian stóp procentowych jest niewielka w porównaniu z funduszami długoterminowych obligacji.
Fundusz jest akumulujący, więc dochód z obligacji pozostaje wewnątrz ETF-u zamiast być regularnie wypłacany inwestorowi. Przy obecnym poziomie amerykańskich stóp rentowność portfela oscyluje w okolicach 4%, ale będzie się zmieniała wraz z polityką Fed i rynkiem krótkoterminowego długu.
Dla polskiego inwestora kluczowe pozostaje jednak ryzyko USD/PLN. Umocnienie dolara może poprawić wynik liczony w złotych, natomiast jego osłabienie może zredukować albo nawet przewyższyć dochód wygenerowany przez obligacje.
Dlatego IB01 warto postrzegać nie jako alternatywę dla lokaty czy sposób na gwarantowany zarobek, lecz jako jedno z narzędzi pozwalających utrzymywać dolarową część kapitału w bardzo krótkoterminowym długu skarbowym USA.
Materiał ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
