
Czym właściwie jest Intuit?
Intuit to amerykańska spółka technologiczna, która tworzy oprogramowanie finansowe dla osób prywatnych oraz małych i średnich firm. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że to firma od podatków i księgowości. W rzeczywistości jednak jej ambicje sięgają znacznie dalej.
Intuit nie buduje pojedynczych aplikacji.
Buduje system, który ma zarządzać finansowym życiem użytkownika lub firmy.
Najbardziej znane produkty spółki obejmują narzędzia do rozliczania podatków, prowadzenia księgowości, analizy zdolności kredytowej czy marketingu. Z punktu widzenia użytkownika są to osobne rozwiązania. Z punktu widzenia Intuita – elementy jednej platformy.
W praktyce oznacza to, że firma dąży do stworzenia czegoś na wzór finansowego systemu operacyjnego. Tak jak system operacyjny zarządza komputerem, tak Intuit chce zarządzać finansami:
- przychodami
- kosztami
- podatkami
- płynnością
- finansowaniem
- relacjami z klientami
Ich celem nie jest bycie narzędziem księgowym.
Ich celem jest bycie centrum decyzyjnym dla małych firm.
Gdzie leży przewaga konkurencyjna Intuita?
Najważniejsze jest to, że przewaga Intuita nie wynika z jednego produktu.
Nie polega na tym, że ich księgowość jest lepsza niż księgowość konkurencji.
Nie polega też na tym, że mają najlepsze narzędzie podatkowe.
Ich przewaga polega na czymś znacznie trudniejszym do skopiowania:
Połączeniu danych finansowych z wielu obszarów działalności firmy.
Intuit widzi nie tylko księgowość.
Widzi całość finansowego życia użytkownika:
- przychody
- wydatki
- historię kredytową
- strukturę kosztów
- marketing
- relacje z klientami
- podatki
Każdy z tych elementów osobno nie jest unikatowy.
Unikatowe jest to, że znajdują się w jednym ekosystemie.
To tworzy zamkniętą sieć danych, której konkurencja zazwyczaj nie posiada. Większość firm działa w jednym obszarze – płatności, księgowość, payroll czy marketing. Intuit integruje te obszary w jedną platformę.
Na tym fundamencie budowana jest druga warstwa przewagi: sztuczna inteligencja oparta na realnych danych finansowych firm.
Nie jest to AI uczona na tekstach z internetu.
Jest trenowana na milionach rzeczywistych danych biznesowych.
Dzięki temu Intuit może przechodzić z roli narzędzia do roli doradcy.
Zamiast mówić:
„Taki jest Twój wynik finansowy”
System może sugerować:
- czy stać Cię na zatrudnienie pracownika
- czy możesz pozwolić sobie na leasing
- czy Twoja firma zmierza w stronę problemów z płynnością
- jakie decyzje mogą poprawić rentowność
To przesunięcie z funkcji raportowania w stronę wspierania decyzji.
Właśnie tutaj powstaje realna przewaga konkurencyjna.
Intuit przestaje być oprogramowaniem księgowym.
Zaczyna być finansowym „copilotem” dla małej firmy.
Dlaczego to trudne do skopiowania?
Ponieważ nie chodzi o funkcjonalność.
Chodzi o historię danych.
Każda firma może stworzyć aplikację do księgowości.
Znacznie trudniej zbudować ekosystem obejmujący:
- podatki
- księgowość
- kredyt
- marketing
- relacje z klientami
A jeszcze trudniej trenować na tym system decyzyjny.
To sprawia, że przewaga Intuita przypomina bardziej infrastrukturę niż produkt.
Nie jest to pojedyncze narzędzie.
To sieć finansowych informacji, która z czasem staje się coraz bardziej wartościowa.

Gdy AI zastąpi księgowych – czy to zagrożenie dla Intuita?
Coraz częściej pojawia się przekonanie, że tradycyjna praca księgowych nie jest czymś trwałym.
Można sobie wyobrazić przyszłość, w której sztuczna inteligencja samodzielnie odczytuje faktury, klasyfikuje koszty, pilnuje rozliczeń i wykonuje większość czynności, które dziś są domeną biur rachunkowych. Innymi słowy – wiele zadań księgowych może zostać w dużej mierze zautomatyzowanych.
Jeśli taki scenariusz się zrealizuje, zmieni się nie tylko sposób prowadzenia księgowości, ale cały układ sił w tym obszarze.
Co to oznacza dla Intuita?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że automatyzacja księgowości to zagrożenie dla firm działających w tym sektorze.
W praktyce może być odwrotnie.
Automatyzacja nie eliminuje potrzeby systemów finansowych — eliminuje potrzebę ręcznej pracy. A to przesuwa wartość z usług księgowych w stronę platform, które zarządzają danymi.
Dziś księgowa często pełni rolę pośrednika między firmą a systemem.
W świecie AI system może stać się bezpośrednim interfejsem.
Przesunięcie wartości
Jeśli sztuczna inteligencja przejmie:
- odczytywanie dokumentów
- klasyfikowanie kosztów
- rozliczenia
to przestaje być kluczowe, kto wprowadza dane.
Kluczowe staje się:
co z tych danych wynika.
W tym miejscu pojawia się nowa warstwa wartości:
- interpretacja
- prognozowanie
- wspieranie decyzji
Gdzie tu Intuit?
Firmy takie jak Intuit nie budują swojej pozycji wyłącznie na księgowaniu.
Budują ją na:
- zbieraniu danych
- analizie
- tworzeniu kontekstu finansowego firmy
Jeśli więc księgowość stanie się funkcją systemu, a nie usługą człowieka, rola platform finansowych może wzrosnąć.
Wniosek
Automatyzacja pracy księgowych nie musi oznaczać osłabienia Intuita.
Może oznaczać zmianę modelu:
od świata usług rachunkowych
do świata systemów finansowych.
A w takim świecie największą wartość ma nie ten, kto przetwarza dane,
lecz ten, kto potrafi je przełożyć na decyzje.

Sasan Goodarzi – człowiek, który zmienia Intuita
Sasan Goodarzi jest prezesem Intuita od 2019 roku. Nie jest założycielem firmy ani medialnym wizjonerem w stylu technologicznych celebrytów. Jego rola polega raczej na transformacji niż na tworzeniu od zera.
Urodził się w Iranie i jako dziecko wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Jego droga do świata biznesu nie była oczywista – nie zaczynał jako wybitny talent akademicki ani gwiazda Doliny Krzemowej. Zbudował swoją pozycję stopniowo, pracując w dużych organizacjach technologicznych i przemysłowych, zanim trafił do Intuita w 2004 roku.
Gdy objął stanowisko CEO, firma była przede wszystkim dostawcą oprogramowania podatkowego i księgowego. Pod jego kierownictwem zaczęła przekształcać się w platformę finansową opartą na danych i sztucznej inteligencji. To za jego kadencji Intuit przesunął swój ciężar z narzędzi do rozliczania przeszłości w stronę systemu, który ma pomagać firmom podejmować decyzje dotyczące przyszłości.
Goodarzi jest postrzegany nie jako wizjoner, lecz jako operator i strateg zmiany. Jego styl zarządzania opiera się na dyscyplinie, odporności i koncentracji na kliencie. To właśnie on nadał firmie kierunek, w którym AI i dane mają stać się fundamentem jej dalszego rozwoju.

Akcjonariat Intuita – struktura własności
Struktura własności
Akcjonariat Intuita jest w dużej mierze instytucjonalny.
Około:
- ~88% akcji należy do inwestorów instytucjonalnych
- ~10% do inwestorów indywidualnych
- ~2% do insiderów (zarząd, board, osoby powiązane)
Oznacza to brak dominującego właściciela i rozproszoną kontrolę nad spółką.
Najwięksi akcjonariusze instytucjonalni (Top 10)
Największe pakiety posiadają globalne fundusze inwestycyjne:
- Vanguard Group – ok. 10%
- BlackRock – ok. 9–10%
- State Street – ok. 4–5%
- JPMorgan Asset Management – ok. 3%
- T. Rowe Price – ok. 2–3%
- Fidelity Management & Research – ok. 2%
- Capital Research Global Investors – ok. 2%
- Geode Capital Management – ok. 1–2%
- Morgan Stanley Investment Management – ok. 1–2%
- Northern Trust – ok. 1%
Największy akcjonariusz indywidualny
Wśród osób prywatnych największym udziałowcem pozostaje:
- Scott Cook (współzałożyciel) – ok. 2–4%

Przyszłe przychody Intuita – kierunek jest jasny
Dotychczasowy wzrost przychodów Intuita pokazuje stabilny, konsekwentny trend wzrostowy. Firma przeszła drogę od kilkunastu miliardów dolarów rocznie do poziomu blisko 19 miliardów, a prognozy wskazują na dalszą ekspansję w kolejnych latach.
Szacunki rynkowe sugerują, że przychody mogą zbliżyć się do okolic 30 miliardów dolarów do końca dekady.
Nie wynika to jednak z jednorazowego impulsu, lecz z modelu biznesowego opartego na:
- subskrypcjach
- rosnącym ekosystemie usług
- monetyzacji danych finansowych
Wraz z automatyzacją księgowości i rosnącą rolą AI, Intuit może przesuwać się z dostawcy narzędzi w stronę platformy decyzyjnej dla firm. To właśnie ta zmiana – a nie sama liczba użytkowników – może być głównym motorem przyszłych przychodów.
W praktyce oznacza to, że wzrost nie musi wynikać wyłącznie z większej liczby klientów, ale z rosnącej wartości usług świadczonych w ramach jednego ekosystemu.
